Jednym z wyznaczników szeroko pojętego kina środkowoeuropejskiego w ostatnich latach jest szczególna uważność na osobiste losy zwykłych, spokojnie żyjących ludzi. Stawiani w podbramkowych sytuacjach bohaterowie zmagają się nie tylko z istotą własnych problemów, ale też z absurdalnymi mechanizmami rządzącymi społeczeństwem ich ojczyzn, czy z nieuzasadnionym, podbudowanym uprzedzeniami ostracyzmem ze strony mniej lub bardziej im bliskich ludzi. Niezależnie od tego czy jest to pedagożka z chorwackiej “Zbornicy” (2021, reż. Sonja Tarokic) wrzucona w sam środek szkolnego tygla, czy też padająca ofiarą oszustwa emerytka Błaga (bułgarskie “Lekcje Błagi” (2023), reż. Stephan Komandarev), bohaterowie są często zdani tylko na samych siebie, co wcale nie przekreśla ich szans na pozytywne zakończenie.
Również częstym punktem wyjścia dla filmowców środkowoeuropejskich jest śmierć bliskiej osoby. W czeskim “Roku wdowy” (2024, reż. Veronika Lišková) poznajemy Petrę, czterdziestoletnią tłumaczkę (języka polskiego!). Otrzymuje ona telefon, którego nikt nigdy nie chciałby odebrać - informację o przedwczesnej, nagłej śmierci jej męża, Martina. Wspólne plany szczęśliwego życia w wymarzonym, remontowanym domu na wsi, właśnie legły w gruzach.
Bohaterka staje przed konfrontacją ze spiralą nakręcających się problemów, spraw do załatwienia, pretensji, oczekiwań, absolutnego braku taktu, czy wręcz wrogości względem niej. Na stypie ktoś rozlewa wino, schorowany ojciec musi szybciej wyjść, dorastająca córka chce opuścić dom rodzinny i zamieszkać z teściową Petry, co miał uzgodnić z bohaterką zmarły mąż. Sprawa spadkowa utyka w sądzie, ze strony adwokata jedyne co można otrzymać to ignorancja, polecone listy może odebrać tylko mąż (akt zgonu nic tu nie zmienia), dowód osobisty traci ważność, bo trzeba zmienić stan cywilny z “zamężna” na stygmatyzujące “wdowa”. Wypisz-wymaluj - polskie realia.
W tym wszystkim Petra musi odnaleźć przestrzeń do swojego przeżywania żałoby. Wielką pomocą są dla niej wiersze Wisławy Szymborskiej, które w swojej prostocie przynoszą duchowe ukojenie. Jest też koleżanka z pracy, czy nowo poznany sąsiad ze wsi, który rozumie stratę Petry i mimo tego, że nie poznał zmarłego Martina zbyt dobrze (w jednej ze scen myli jego imię), to dzięki własnym doświadczeniom potrafi współodczuwać z bohaterką, unikając dosadności i braku empatii którą raczy bohaterkę spora część jej rodziny. Równie ciekawym, choć ledwie zasygnalizowanym wątkiem jest też poczucie winy za śmierć bliskiej osoby - czy gdyby nie podejmowane w przeszłości decyzje, gdyby nastawienie było inne, to czy nie doszłoby do tragedii?
Może to być lekkie nadużycie, ale “Rok wdowy” można odczytywać jako prequel “Innego końca nie będzie” (2024, reż. Monika Majorek); oba filmy były zresztą pokazywane na tej samej edycji Warszawskiego Festiwalu Filmowego. W czasie tytułowego roku Petra musi poradzić sobie z sytuacją, nie tyle przejść nad nią do porządku dziennego, co odnaleźć w sobie akceptację dla życia, które potoczyło się tak, a nie inaczej. Rozczarowanie i ból straty przekuć na siłę do dalszego życia. Pavla Beretová jako wdowa jest doskonała, przekonująca, grająca dokładnie te nuty, które są odpowiednie dla danego momentu. To aktorka dokładnie tej samej klasy co Agata Kulesza, i postać tego samego kalibru co grana przez nią matka w “Innego końca nie będzie”, tylko przed poradzeniem sobie ze śmiercią męża.
To film prosty (co można odbierać zarówno jako jego zaletę, jak i wadę), ale niesamowicie wiarygodny. Oparty na prawdziwych dziennikach wdowy i własnych doświadczeniach reżyserki, jest bliski tematyce i pełny empatii. Nie wyważa otwartych drzwi, ale nie musi - poza dosłownie kilkoma scenami, które wprowadzają mniej subtelną symbolikę, trzyma się realizmu, krok po kroku podbijając odczucia widza wobec bohaterki.
I choć zakończenie wiersza “Możliwości” Wisławy Szymborskiej nie jest wypowiadane w tym filmie, to myślę, że całkiem trafnie oddaje końcową przemianę bohaterki:
Wolę nie pytać jak długo jeszcze i kiedy.
Wolę brać pod uwagę nawet tę możliwość,
że byt ma swoją rację.
Polska premiera VOD “Roku wdowy” miała miejsce 14 lutego 2025r.
Film obejrzycie na platformie Max.